Skip navigation


Jestem pod tak dużym wrażeniem tego filmu , że poprostu przydała by się kiedyś rozmowa na ten temat w telewizji – u kogokolwiek = Bohater XXI na podstawie Kick-Ass.

Na wstępie powiem , że film ten jest jak ten blog – jest polemiką czy wszelkie nie doróbki które zamieszczam , chaos treści oraz pewne celowe zachowania są zgodne z blogiem XXI - superbohaterską tradycją gdzie blog wszystko ma być ładne , poukładane – zjadaniem literek – Ideą Chaosu.

Aby zacząć nalezy przedstawić , z czym mamy doczynienia w XXI wieku – boimy się bronić drugiej osoby , gdy widzimy jak ktoś rozpoczyna bójkę – wolimy patrzeć, nie ingerować. Strach , że ktoś nam przyłoży – filmy które kształtują przemoc i czasami nie potrafimy zaragować – przecież to jest jak na filmie – jesteśmy widzami – Nam nic nie grozi – To nas bawi.

Spider-Man , SuperMen , IronMan i inni – Pokolenie lat 80-90 wie co to znaczy, jak powinien wyglądać model do naśladowania , jakie wzorce brać oraz komiksy zamiast durnej telewizji gdzie reklamy w ciągu dnia stanowią już 2,5h czasu antenowego !!! Sam kiedyś zbierałem przez jakiś czas komiksy – chciałem być kimś wielkim bo widziałem że to pomaga światu.

„Dlaczego ludzie chcą być jak Paris Hilton, a nikt nie chce zostać Spider-manem?” – pyta swoich kumpli ze szkolnej stołówki Dave. Od tego stwierdzenia zaczyna się przygoda – gdzie podziały się wzorce – bohaterzy , ludzie co znaczyli coś więcej nic $. Widziałem żołnierzy AK , dla nich Honor i Ojczyzna były najważniejsze – takim superbohaterem był Kapitan Ameryka. W polsce Kapitan Żbik – pewne aspekty historyczne , powiązane z ciekawą kreską dawały pogląda tego co widział szary młody obywatel PRL a potem „Wolnej Polski”.

Film jest adaptacją reżyserką komiksu autorstwa Marka Millara i Johna Romity Juniora. Dave Lizewski to typowy przedstawiciel młodzieży USA , nerd-frajer  który szuka swego miejsca w świecie.  Mieszka sam z Ojcem który kontakt nie jest najlepszy – tworzy własny świat , własne wartości wzorowane na superbohaterach lat 80.  W jego psychice trwa walka – iść z duchem MTV jak reszta nastolatków czy być postacią z ideałami. Dawniej superbohaterowie nie byli frajerami, tylko ulubieńcami Jankesów, cudownymi idealistami, reprezentującymi amerykańskie wartości – jakkolwiek by o nich nie myśleć. Dziś to nie idealiści zdobywają serca dzieciaków i świat popkultury, tylko bananowcy z kasą od tatusia, zaś superbohaterskie komiksy są produktem dla introwertycznych nerdów.

Widzimy jak w końcu zanurza się w nim tak głęboko, że pragnie zostać jednym z nich, gdyż nie ma zamiaru być ani prawnikiem, ani bankowcem. Chciałby przenieść świat marzeń do rzeczywistości. „Założenie maski i pomaganie ludziom nie jest niemożliwe” – mówi w pierwszym tomie komiksu. Ale zarówno komiks, jak i film, udowadniają, że Dave okropnie się myli. Jest ostatnim ogniwem, wieńczącym ewolucję postaci superbohatera od potężnego półboga do bezsilnego nerda, który jest już tylko cieniem herosa i niespełnioną, popkulturową fantazją na jego temat.

Być jak SuperMen – Super nie możliwe

Nieprzypadkowo Dave Lizewski chciał być Spider-manem, a nie Supermanem. Człowiek ze Stali to heros nawet dla Dave’a zbyt idealny, a nade wszystko – nieosiągalny. Superman (Ten, który niczym samolot lata wysoko po niebie) znajduje się ponad tłumem nie tylko w sposób symboliczny, ale również dosłowny. Zastanówmy się co jak się to odnosi do rzeczywistości:

- Są wzorce które w żaden sposób nie zostaną pokonane – Jan Paweł II , Bill Gates , Steve Jobs, Linus , Obama itd. Nikt nigdy nie będzie Brucem Lee , nikt nie zagra kaskadera w tylu filmach co Harrison For czy Chanie Chan  - jeżli mówić o tym co świat zachodni widzi jako osoba SUPER.

- Bohaterowi rzeczywistości wirtualnej z gier komputerowych/konsolowych/komórkowych itd. Nie istnieją a mają swoich zagorzałych fanów.

- Fikcja literacka i sztuka komiksu , wszelkie LARP’y i RPG’i – To co człowiek uważa za twór myśli i emocji spisanych na papierze.

~ Patrząc na tego Bloga – też mam jakąś tam wizję oraz zachowuje pewne zasady które nie wszystkim się podobają – nie czytelny , chaotyczny – mało merytoryczny – błedy !!! Ale prawda jest taka , rzeczywistość jest taka. Nie ma rzeczy idealnej – cudownej , chwila przemija – trend się zmienia. Ja zostaje w Chaosie

Teraz pora na tych , co nazwami pół-bogami – SpiderMan bo jest lekko zmutowany , Batman i jego Robin korzystający z nowinek technicznych czy Kapitan Ameryka. Nazywani są Harcerzami , czyli herosi uczłowieczeni.

Jest on normalnym człowiekiem pracującym w redakcji , który  miewa słabości, a jego drugie ego to super bohater. Często w walce musi mierzyć się z o wiele silniejszym przeciwnikiem filmie jest pewien moment w którym  Dave’a odwiedzają  Big Daddy i Hit Girl, preferujący krwawe sposoby rozprawiania się z przeciwnikami i proponują dzieciakowi przyłączenie się do ich zespołu, Dave mówi: „Nie ma mowy, nie będę nikogo zabijał, zamierzam być pieprzonym superbohaterem”. Sam ubiór Johnego Cage’a jako BD – nie mylić z tym z gry BioShock – wskazuje na super wersje domowego Batman’a , który wyglądem wzbudza bardziej śmiech niż strach ( tak jak to miało w wersji najnowszego Batmana ).  Bohater ten kipi rządzą zemsty , zabija bez wahania oraz co najgorsze – ma tylko jeden cel w życiu , zabić D’Amica. Jego córka , datowana na 11 lat w filmie ( wg. nerd’a który jak sam powiedział , ” Ale on ładna – Stary przecież ona ma 11 lat a ty prawie 18 – Dla mnie zaczekam z moją cnotą ” , pasuje doskonale w efekt rodem filmów japońskich – super szybka i zabójcza dziewczynka.

Efekt moralności oraz przekraczania pewnych granic – ideałów. Łamanie ich w dobrym celu jest uzasadnione – a może cel ten wydaje się dobry – czy wolno zabijać a może oddać w ręce sprawiedliwości.

„Oh, pocałuj mnie w tyłek. Co to jest? Silver age?” – odpowiada mu Hit Girl. Silver age, czyli tzw. „srebrny wiek komiksu”, w ustach dziewczynki z wielkimi ostrzami jest synonimem naiwności i harcerzykowatości, właśnie rodem ze „Spider-mana”, gdzie przeciwnika należało pokonać, używając szlachetnych metod, a do tego tak, by nie skrzywdzić osób postronnych.

Srebny wiek określany mianem Silver Age – wiekiem szlachetnego bohatera – SpiderMan to przykład twórczości Marvela. W DC Comics też taki coś jest ale nazwy nie pamiętam.

Dzisiaj – Nie ma czegoś takiego jak honor , szlachetna walka na poziomie – panuje chaos technik walki oraz przebiegłość. Należy tak pokonać przeciwnika aby było to efektywne , efektowne i pokazywało siłę bohatera. Wyjdź na ulicę i podejdz pod blokowiska -tam chętnie skonfrontujesz swoje umiejętności z panami w kapturach – styl ich polega na ilości słów Kur.. miernika agresji oraz stanu upicia. Dostaniesz nożem albo pałką i będzie po sprawie.

Dla mnie średniowiecze to czasu honoru – Ryszard Lwie Serce – bohater , który bardzo dobrze wpisał się w kanon ideału. Lancelot jako wierny rycerz , przebieg walki ustalały reugły itd. Robin Hood – facet w rajtuzach i masce który zabierał bogatym i oddawał biednym. Polskie korzenie też są , ale każdy zna Fulko De Loche czy Pana Wołodyjowskiego.

Każdy bohater miał jakąś kochankę , dziewczynę do której może wracać na noc ;) i regenrowac siły. W filmie równiez jest taki motyw. Lizewski ma swoją piękną  koleżankę z klasy. Tyle że ich relacje są dość komiczne. Dziewczyna interesuje się nim, ponieważ jest przekonana o jego homoseksualizmie. Wiadomo, z kumplem gejem fajnie chodzi się na zakupy. Uważa go za istotę mało groźną – pedicure gdy ona naga stoi przed nim :) Rozwalające jest gdy Ona wspomina że ma byłego chłopaka który nie daje jej spokoju. Dave odważnym krokiem ląduje w samym środku kokainowego dilera,  gdzie roztacza się jadka rodem z Kill Bill’a.

Na 20 filmów co ostatnio widziałem – ten chyba jest najlepszy. Pokonuje genialnego Sherlock Holms’a czy Wyspe Tajemnic , gdzie klimat jest poprostu boski – wszystko zgrane jak film z lat 30′ oraz przecudowna muzyka i wiele wiele innych. Nareszcie widze cos co moze konkurować ekranizacjami typu SpiderMen , IronMan czy Fantastyczna Czwórka. Nie jest to tak mroczny film jak Nowy Batman ani taki ambitny film jak Sin City ale plasuje sie na 3 miejscu wśród moich faworytów.

Nic innego mi nie pozostaje na czekac na opinie innych.

Ten blog również Idze na granicy absurdu , nie poprawności blogera w swoim pisaniu a ambitnym planem robienia czegoś wielkiego – czasami można iść na skróty , pytanie czy zawsze o to chodzi. Czy nie należy pomęczyć sie , stworzyć cos głupiego – genialnego co zmusi choć na chwile do zrozumienia tekstu – prostosta dzisiaj nie jest nic warta. Trzeba być postacią wyrazista – blog ten tez mi sie wydaje , jest wyrazisty.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: