Co roku , najgorszym w całym tym eventcie jest dotarcie na miejsce co często nie jest takie proste – baa , jechać jest zawsze miło bo człowiek oczekuje że coś będzie z tego miał ale wracać
Problematycznie również widzę siebie w namiocie z uwagi na deszcze jake są zapowiedziane
Chyba że będę nocował u kogos w domku na podłodze co pewnie lepiej się dla mnie skończy
Zamierzam się zaraz pakować , sprawdzać co mam zabrać , czy wszystko działa i ruszam w drogę. Tym razem jakieś jedyne 500km mnie czeka w jedną stronę
