Kolejny wpis o mojej krótej przygodzie która zapewne wpisze się w kanon
przygód o tytule OMFG jechałem PKP.
Przygotowania w Grudniu były naprawdę ciężkie – przygotować 2 preznetacje na
2 różne konferencje na 2 różne tematy – dzień po dniu w 2 różnych miastach o 2
różnych godzinach wystąpienia.
Jako że wiedziałem że coś takiego może być do zrealizowania – stworzyłem
wszystko do 4 grudnia ( dnia moich narodzin i kochanych urodzin ).
Dzień 7 Grudzień :
PKP – I podejście – telefon ok 6:30 ( czy pociąg o 7:00 jedzie )
- Przepraszamy za opóźnienia – ok 1:30h
PKP – II podejście – osobiście pojechałem 9:00 ( pociągi dalej opóźnione )
PKP – III podejście – 11:30 – Walla , bez opóźnienia – TLK lepsza od EC ale
…. hamowanie pociągu spowodwało lekkie obtłuczenie laptopa co oczywiście
wyeleminowało go z gry …. No i zaczyna się przygoda.
Udało mi się wszystko dobrze – laptop pożyczony od prelegenta ( dzięki
wielkie ) tylko że zapomniałem zainstalować KODU ( w trakcie preznetacji
)
Efekt : Warszawa 7 Grudnia , ITAD Politechnika Warszawska, godz 16:50 do
18:15 – Rzeczywistowść tworzenia gier w XNA – ok 90 osób. Zdjęć brak ale …
oprucz wykładu zorganizowałem PLXC ( grupę osób – społeczność Xbox’a 360 )
którzy staneli na wyskości zadania i zorganizowali 4 stanowiska x 360 , 2 z
kinectem a na koniec stworzyli konkurs gdzie nagrodą główną była Konsola Xbox
360 !!!
Dziękuje grupą przygotowującym ITAD na Politechnice Warszawskiej , kolegą z
PLXC oraz wszystkim tym co pomagali tworzyć tą imprezę. MS jak zawsze bardzo
chojnie wynagrodziło organizarotów i prelegentów %
Powrót mój był planowany na godz 3:15 – wróciłem ok 4:40 gdyż na dworcu
Warszawa Wschodnia zmarała starsza kobieta i czekałem aż 1:10h na peronie
Warszawa Centralna ( dobrze zahratowany
)Do domu wróciłem ok 5:20 a tego
samego dnia preznetacja.
Drugą imprezą powiniem rozpocząć jako jeden z organiztorów ale powiedziałem
sobie – przynajmniej 2h snu : 7:20 pobudka bo paczka od Poczty … trochę
poskręcany szybko musiałem kombinować preznetacje z lapka na jakiś
nośnik/virtualkę gdyż nie miałem żadnej innej kopii zapasowej.
Pojawiłem się ok 10:00 na konferencji – tam również , dobra dusza pożczyła
laptopa – no to instalacja środowiska.
Efekty : W poszukiwaniu kabla zasialającego do lapka – “położyłem”
ITAD bez prądu
, Preznetacja była kluczem ITAD’u - największa liczba
braw za kolejne “położenie” tematu oraz pokazanie nie samowitej
ilości wyjątków w swoich “działająych” programach
Nie licząć że spalił się jeden laptopa prelegenta , nie licząc zalania
innego laptopa wodą , pulpitu sterujacego itd. Stwierdzam że ITAD się
udał.
Osobiście stwierdzam że pokonanie :
- PKP – 500km w raptem 9h ( po czekaniu
)
- Spanie 2h – no 2,5h bo problem miałem aby wyjść z łóżka
- 2 różne Preznetacje , 2 różne tematy , 2 różne miasta
- Oraz przygody z laptopem -:)
To tylko początek przygody – zaraz idą święta – co tam się bedzie działo …
